Retake Quiz Doesn’t Include Timer
Welcome to QSM Support Forum. › Forums › QSM Pro Support › Retake Quiz Doesn’t Include Timer
- This topic has 5 replies, 5 voices, and was last updated 1 week ago by
John Jones.
-
AuthorPosts
-
June 1, 2020 at 8:34 am #4373
Akiko DesignParticipantHi,
We have recently enabled the retake quiz option; but I have noticed that when you click this to restart the quiz it doesn’t include the quiz timer (it’s certainly not displayed anyway).
The quiz itself on this occasion has a 10 minute limit which works fine on first load, but the retake quiz seems to ignore this setting. Is this a bug or intentional functionality with your plugin?
June 1, 2020 at 3:13 pm #4387
Kriti SharmaKeymasterHi Akiko,
Welcome to Qsm Pro Support Forum. Hope you are having a great day.
Our developers have already recorded this as a bug and we will fix this in the future updates.
Best regards,
KritiJune 24, 2020 at 6:13 am #4730
Kriti SharmaKeymasterHi Akiko,
We have fixed this issue in the latest version release 6.4.12. Please update the plugin and check it.
Regards,
KritiJanuary 25, 2026 at 12:07 am #17931
fas taxaaParticipantFor users seeking a smooth and reliable gaming experience, the lucky 101 game download via CT999 Game download ensures seamless performance, much like a quiz functioning correctly on its first attempt. With intuitive design pakistani gaming platform and consistent functionality, CT999 guarantees that players can enjoy uninterrupted gameplay without worrying about bugs or missing features, providing confidence and a satisfying experience for both new and experienced users.
February 10, 2026 at 1:30 pm #18529
Ert NarterParticipantNie nazwałbym tego kryzysem wieku średniego. To było coś innego. Miałem pięćdziesiąt pięć lat i od trzydziestu pracowałem jako technik utrzymania ruchu w jednej fabryce. Znałem każdą śrubę, każdy pas transmisyjny. Aż do dnia, kiedy dyrektor wezwał nas, cały dział, i oznajmił, że fabryka idzie do likwidacji. Automatyzacja. Dla młodych były pakiety i szkolenia. Dla nas, „weteranów” – przedwczesna emerytura i półtora roku pensji na pożegnanie.
Pierwszy miesiąc był jak wakacje. Drugi – zaczynałem się nudzić. Trzeci – opanował mnie strach. Emerytura była niska. To „półtora roku pensji” topniało w oczach, odkładałem na czarną godzinę, ale wiedziałem, że to nie starczy na długo. Byłem przyzwyczajony do pracy, do celów, do bycia potrzebnym. Nagle okazało się, że jestem… zbędny. Jak stara maszyna, którą się wyłącza.
Żona pracowała, dorabiała, ale widziałem w jej oczach niepokój. „Znajdziesz coś, Jurek” – mówiła. Ale co? Kto zatrudni pięćdziesięciopięciolatka, którego jedyna umiejętność to kalibracja maszyn, których już nikt nie używa?
Pewnego popołudnia, przeglądając bez celu grupy dla osób po zwolnieniach, trafiłem na post. Ktoś pisał o tym, jak trudno jest przebranżowić się po pięćdziesiątce. W komentarzach ktoś inny, anonimowy, napisał: „Ja nie będę udawał, że znalazłem cud. Ale jak mam najgorszy dzień, to odpalam sobie tę ich platformę, wchodzę z vavada kod promocyjny 2026, dostaję te darmowe spiny na start i po prostu klikam. To zajmuje myśli. A że raz trafiłem i wygrałem z pięć stów? Tym bardziej.”
„Kod promocyjny”. „Darmowe spiny”. Brzmiało to jak oferta dla nowych klientów. A ja czułem się jak nowy klient życia. Postanowiłem spróbować. Nie z chciwości. Z desperackiej potrzeby zajęcia głowy czymś, co wymaga choćby minimalnej uwagi.
Zarejestrowałem się. Wpisałem ten vavada kod promocyjny 2026. Faktycznie, dostałem kilkanaście darmowych spinów w różnych grach. To było jak dostanie próbki nowego smaku, gdy nie stać cię na obiad. Wybrałem grę o nazwie „Steam Engine” – „Silnik Parowy”. Bo maszyny były mi bliskie. Grafika pokazywała stare, miedziane kotły, tryby, manometry. To była nostalgia.
Darmowe spiny szybko się skończyły. I znów miałem pustkę. Ale ta gra… coś we mnie zaiskrzyło. Pomyślałem o moim pudełku po butach. W szafie, w garażu, trzymałem w nim rysunki mojego ojca – szkice maszyn parowych, które wymyślał, a nigdy nie zbudował. Marzyciel, inżynier-amator. Zawsze uważałem te rysunki za piękne, ale bezużyteczne.
Wyjąłem to pudełko. Patrzyłem na te pożółkłe kartki. I postanowiłem: wpłacę swoje pieniądze. 200 złotych. Tyle, co dobra obiadowa dla dwojga na mieście. Na coś, co nie było obiadem. Na… marzenie? Na głupotę.
Grałem w „Steam Engine” już za swoje. Małymi stawkami. Mój plan był prosty: gram tak długo, aż stracę te 200 złotych, i traktuję to jako opłatę za kilka godzin zapomnienia. Za możliwość patrzenia na te wirtualne, sprawne maszyny, które nie zostały zamknięte.
Moje 200 złotych kurczyło się. 150… 120… 80… Przy 50 złotych ogarnęła mnie fala smutku. To był symbol. Przegrywam nawet w tej głupiej grze. Zostało mi na pięć spinów po 10 złotych. Postawiłem pierwszą dziesiątkę. Nic. Drugą. Nic. Trzecią. I wtedy na ekranie pojawił się symbol krytycznej manometru – wskazówka poszła na czerwone pole.
Rozległ się gwizd pary, jak z lokomotywy. Ekran zaszumiał, jak stara taśma filmowa. Grafika się zmieniła. Zamiast gry automatowej, pojawił się interaktywny schemat kotła parowego z kilkoma zaworami i dźwigniami. Podpis: „AWARIA CIŚNIENIA. STABILIZUJ SYSTEM.”
Moje stare odruchy wzięły górę. To nie była już gra na szczęście. To był test umiejętności. Kliknąłem w zawory w sekwencji, jaką podpowiadała mi intuicja starego technika. Dźwignia w dół, zawór A, zawór B. Ekran wibrował. W końcu, po kilku sekundach, rozległ się zdrowy, głęboki dźwięk – taki, jaki wydaje sprawny silnik. I wtedy z komina wirtualnej maszyny buchnęła… nie para. Buchnęła fontanna złotych iskier.
Iskiry zamieniły się w liczby. Nie rosły gwałtownie. Rosły z godnością, jak ciśnienie w dobrze regulowanym kotle. 1 000… 5 000… 15 000… Wstałem z krzesła. 30 000… 50 000… Patrzyłem, jak liczby rosną, a ja czułem coś, czego nie czułem od miesięcy: satysfakcję. To ja to naprawiłem. Mój wybór, moja sekwencja. Licznik zatrzymał się na 67 850 złotych.
Sześćdziesiąt siedem tysięcy osiemset pięćdziesiąt.
Usiadłem ciężko. Pierwsza myśl: „To za te rysunki ojca.” To było irracjonalne, ale tak właśnie pomyślałem.
Wypłata była poważną procedurą. Weryfikacja, dokumenty. To nie było „kliknij i wygraj”. To była transakcja. Gdy pieniądze stanęły na koncie, nie powiedziałem od razu żonie. Wziąłem rysunki ojca, wziąłem 10 000 złotych z tej kwoty i poszedłem do małego warsztatu mechanicznego na obrzeżach miasta. Do faceta, który naprawia stare motocykle. Pokazałem mu rysunek najprostszej maszyny parowej – małego, dekoracyjnego silnika.
„Panie Marianie – powiedziałem. – Czy zrobiłby mi pan coś takiego? Na pamiątkę. Według tego projektu. Pieniądze są.” On popatrzył na rysunek, potem na mnie, pogładził siwą brodę. „Jurek, to piękne. Ale to nie do naprawy motocykla.” „Właśnie o to chodzi” – odparłem.
Zgodził się. Po dwóch miesiącach, kuźnia jego syna wykuła części. Po kolejnym miesiącu złożyliśmy ją w jego garażu. Stojący, miedziany silnik parowy, wielkości dużego czajnika. Działa. Puszczasz parę, koło zamachowe się kręci. To jest bezwartościowe. I bezcenne.
Resztę pieniędzy… Żonie powiedziałem, że dostałem dodatkowe odprawy. Spłaciliśmy kredyt za samochód. A ja, z pozostałej kwoty, zapisałem się do szkoły dla dorosłych. Na kurs… modelarstwa i obróbki metalu. Teraz, trzy wieczory w tygodniu, uczę się, jak z kawałka blachy i drutu zrobić coś pięknego. Jak mój ojciec.
Czy gram jeszcze? Czasem. Gdy siadam do projektów, które przerastają moje umiejętności, otwieram tę stronę. Wchodzę z vavada kod promocyjny 2026, jeśli jest aktualny. Gram w „Steam Engine”. Postawię 20 złotych. Nie po wygraną. Po tę chwilę, gdy trzeba było „stabilizować system”. Dla przypomnienia, że czasem życie wyłącza ci główny silnik. Ale to nie koniec. Czasem zostaje ci mały, zapasowy kociołek. I stare rysunki. I szansa, by zbudować coś zupełnie nowego, choćby tylko na pamiątkę. A że do tego potrzebny był kod promocyjny i odrobina szczęścia? Cóż, w nowym życiu też trzeba czasem skorzystać z okazji.
February 10, 2026 at 3:01 pm #18535
John JonesParticipantGood clarification about the retake quiz behavior removing the timer can really reduce pressure and improve accuracy on second attempts. I’ve noticed similar benefits in learning platforms like math playground where untimed retries help reinforce concepts.
-
AuthorPosts
- You must be logged in to reply to this topic.